Czy znieczulenie podczas zabiegu medycyny estetycznej jest zawsze potrzebne ?

554
czy warto stosować znieczulenie?

Próbując odpowiedzieć na pytanie: „Czy zabieg boli?” zawsze dochodzimy do jednego wniosku: odczucie bólu jest sprawą indywidualną. Próg czucia bólu u pacjentów jest różny i nie sposób jednoznacznie określić, czy zabieg będzie dla pacjenta komfortowy, czy raczej nie.

Tym razem , czy warto stosować znieczulenie podczas zabiegów, zapytałam dr n. med. Macieja Józefowicza z Kliniki Chirurgii Plastycznej i Medycyny Estetycznej „Beauty Group” w Szczecinie

Małgorzata Maksjan: Czy znieczulenie podczas zabiegu jest zawsze potrzebne ?

Dr n. med. Maciej Józefowicz: Wachlarz współcześnie wykonywanych zabiegów estetycznych jest ogromny a jednocześnie, co należy podkreślić, występują znaczące różnice w inwazyjności zabiegów i – co za tym idzie – możliwych odczuć bólowych u pacjentów. W medycynie estetycznej dążymy do subiektywnego komfortu pacjenta poprzez minimalizację ryzyka wystąpienia śród i pozabiegowego odczucia bólu, jak i innych czynników, które nie są przedmiotem naszej rozmowy.

Małgorzata Maksjan: A jeżeli już znieczulenie, to jakie?

Dr n. med. Maciej Józefowicz: Każdorazowo wykonywane znieczulenie powinno być dostosowane do potrzeb pacjenta oraz rodzaju wykonywanego zabiegu. Pod uwagę przy ocenie potrzebnego znieczulenia bierzemy: miejsce na skórze pacjenta wykonywanego zabiegu, typ i rodzaj zabiegu, jego czas trwania, obowiązkowo uwzględniamy jego potencjalną inwazyjność w ciało. Bardzo ważny jest też wcześniej przeprowadzony dokładny wywiad z pacjentem, uwzględniający określenie indywidualnego progu bólu i wprowadzenie już na tym etapie „znieczulenie słowne”. U większości pacjentów jest wykonywane znieczulenie regionalne z wykorzystaniem środków stosowanych miejscowo lub w postaci iniekcji. A u wybranych, wcześniej zakwalifikowanych pacjentów stosujemy znieczulenie wyprzedzające.

Kilka przykładów…

Popularne wśród pacjentów znieczulenie iniekcyjne (zwane także „stomatologicznym”) nie zawsze będzie dobrym rozwiązaniem, choć pozwala całkowicie znieść odczucie bólu w pewnych obszarach skóry twarzy. Przede wszystkim ten rodzaj znieczulenia związany jest z dodatkowymi wkłuciami (np. dla obszaru ust to niemal tyle samo, co wkłucia w samym zabiegu). To również opuchlizna, która może spowodować asymetrię podania preparatu. Po co?…

Znieczulenia w kremie lub maści charakteryzują się dość długim oczekiwaniem na to, aby zadziałały… dłuższym, niż sam zabieg. Zdarza się tak np. przy zabiegach z użyciem toksyny botulinowej. Wybór należy do pacjenta.

Najlepiej – wydaje się – sprawdzają się preparaty, które już w sobie zawierają znieczulenie w postaci lidokainy. Należy jednak pamiętać, że lidokaina zawarta w preparacie zadziała dopiero przy kolejnym wkłuciu z „tego samego miejsca”, tą pierwszą iniekcję trzeba przetrwać 😉

Dobór odpowiedniego znieczulenia musi również uwzględniać dane dotyczące ogólnego stanu zdrowia, występowania reakcji uczuleniowych oraz wcześniejszych reakcji na zastosowanie środków znieczulających. Tak, aby w ostateczności w bezpieczny i bezbólowy sposób wykonać określony zabieg u pacjenta.

Małgorzata Maksjan: A co będzie w Pana opinii najlepsze do znieczulenia ust?

Dr n. med. Maciej Józefowicz: W mojej ocenie bardzo dobrze sprawdza się zimny okład lub kostka lodu przyłożona w miejsce wykonywanego zabiegu. Działa zdecydowanie najlepiej i najszybciej, przewidywalnie dla pacjenta i lekarza. Jeśli do tego zastosujemy odpowiedni kwas z zawartością środka znieczulającego, to wystarczy jedynie na chwilkę przyłożyć zimny okład w miejscu iniekcji, by uzyskać satysfakcjonujący pacjenta efekt przeciwbólowy.

dr n. med. Maciej Józefowicz, chirurg ogólny, flebolog, proktolog. Członek m.in. Towarzystwa Chirurgów Polskich i Polskiego Towarzystwa Chirurgii Onkologicznej. Współpracuje ze szczecińską kliniką Beauty Group. 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here