Kremy przeciwzmarszczkowe to ściema?

Co jest skuteczniejsze na zmarszczki: medycyna estetyczna czy kremy?

2667
pogromca zmarszczek

„Właściwa pielęgnacja skóry to podstawa” – pewnie słyszeliście o tym nie raz. Podstawy zna niemal każdy: dokładny demakijaż, oczyszczanie, złuszczanie, tonizowanie, nawilżanie… wiele, jednym słowem. Czynności te wykonujemy z różną częstotliwością zasłaniając się brakiem czasu, zmęczeniem i – oczywiście – znanym wielu paniom i panom powiedzeniem „No dobra… dzisiaj jeszcze odpuszczę, ale od jutra…”… i to „jutro” nigdy raczej nie następuje 😉 A warto zebrać się i nie odkładać tych czynności. Piękna skóra nie „zrobi” się sama 🙂

Chcąc pójść na łatwiznę, niektóre osoby korzystające z dobrodziejstw medycyny estetycznej odpuszczają sobie domową pielęgnację wychodząc z błędnego założenia, że skoro poddają się zabiegom, to w zupełności wystarczy. Spotkałam się też z opinią, że „te wszystkie kremy, maski, olejki nie są nic warte, bo po ich zastosowaniu nie ma deklarowanych przez producenta efektów”. Zwykle wtedy pytam: Serio? Oczekiwałaś/łeś, że krem wygładzi utrwalone zmarszczki, głębokie bruzdy? Nic dziwnego, że doznałaś/łeś rozczarowania! Krem nie ma takich możliwości! Jak znajdziecie taki cudowny specyfik, to proszę, dajcie mi znać! Kremy mają za zadanie wspomagać, nawilżać i w szerokim rozumieniu zapobiegać przyczynom powstawania zmarszczek, a nie likwidować te już powstałe.

Uwielbiam medycynę estetyczną, dzięki niej można odmłodzić twarz o kilka lat, usunąć przebarwienia, spłycić zmarszczki, dodać skórze blasku, a to dopiero początek możliwości. Jeżeli oczekujecie widocznych i spektakularnych rezultatów, rozwiązaniem są właśnie i tylko zabiegi medycyny estetycznej.

Co lepsze krem czy botoks

Co więc z tymi kremami?

Domowe zabiegi są bardzo ważne. Niektóre z nich potrafią przedłużyć efekty zabiegów estetycznych. Kluczem jest nawilżanie. Nadmierna suchość skory prowadzi do przyspieszenia jej starzenia: powstają zmarszczki, skóra traci elastyczność, staje się matowa i szorstka.

Samo ostrzyknięcie toksyną botulinową, czy wypełnienie kwasem hialuronowym, to – tu clue wywodu: nie wszystko. Preparaty estetyczne nie uchronią nas przed szkodliwym wpływem promieniowania słonecznego, dlatego o każdej porze roku wskazane jest stosowanie kosmetyku z odpowiednimi filtrami. Naprawdę warto w domowym zaciszu wdrożyć pielęgnację uzupełniającą. I warto zapytać lekarza medycyny estetycznej, co do uzupełniającej pielęgnacji poleca.

Decydując się na zakup kremu lub innego kosmetyku do pielęgnacji, warto poprosić o jego tester. Nie ma znaczenia, czy kupujemy kosmetyk za 3, 30 czy 300 złotych, każdy z nich może potencjalnie wywołać reakcję alergiczną lub po prostu nam nie służyć. Przy niektórych zabiegach estetycznych, dla bezpieczeństwa pacjentów, również wykonuje się próby uczuleniowe. Prośba o tester, to nie żaden wstyd, a możemy na niej skorzystać ostatecznie wybierając najbardziej odpowiedni dla nas kosmetyk i unikając niepotrzebnych wydatków. A zaoszczędzone pieniądze mogą bardziej przydać się w klinice chirurgii plastycznej lub gabinecie medycyny estetycznej 😉

1 KOMENTARZ

  1. W pełni się zgadzam! Troska o piękno nie powinna zaczynać się i kończyć w gabinetach urody.
    Podstawą jest prawidłowa pielęgnacja domowa i szeroko pojęty zdrowy tryb życia.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here